Chcę postawić śmiałą tezę, że narody polski i izraelski mają wiele wspólnego w podejściu do Pana Boga, dokładnie zaś mówiąc w odchodzeniu od Boga.
A. Oto historia upadku Izraela:
- Wybrani ze względu na odwieczne postanowienie Boże i wybranie patriarchów, wyprowadzeni z Egiptu i osadzeni w ziemi Kananejskiej.
- Otrzymali doskonałe prawo Boże, przymierze, w którym Bóg zobowiązał się, że ich nie porzuci, ale wywyższy, pod warunkiem pozostania w zależności od Niego.
- Nie wytrwali przy Bogu i ściągnęli przez to na siebie wszelkie możliwe klęski. Bóg zaś stał obok i wołał "Powróćcie do pokory, zależności ode Mnie, a uratuję was". Oni jednak nie chcieli.
- Mesjasz, który się z Izraela narodził, został odrzucony i zabity, ale przecież zmartwychwstał!
- Izraelici, którzy uwierzyli w Mesjasza położyli fundamenty Bożego kościoła, który po 2-3 wiekach stał się kościołem pogan.
- Znakomita większość narodu izraelskiego przez 2000 lat pozostaje pod przekleństwem, zgodnie ze Słowem Bożym wypowiedzianym przez Mojżesza:
Powiedział przecież Mojżesz: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie. A każdy, kto nie posłucha tego Proroka, zostanie usunięty z ludu.
Dzieje Apostolskie 3:22-23
Śmiem twierdzić, że Żydzi jako naród doświadczyli tylu cierpień, gdyż walczą z Bogiem aż do dziś.
B. Oto historia upadku Polski:
- Bóg powołał do siebie pogański naród ponad 1000 lat temu. Powołał go by Boga poznał i służył Mu z całego serca.
- Dał mu mądrych królów, pod których władzą rozkrzewił się od morza do morza. Władców, którzy Boga szukali tak jak umieli, może nie idealnie ale szczerze.
- Dał kontakt z Husytami i reformację luterańską, które "sprzątały brudy z kościoła" - te polska szlachta przyjęła, ale później, gdy okazało się że trzeba by było "odłożyć wszystko co się ma i pójść za Jezusem" stwierdziła, że na taką ofiarę nie jest gotowa.
- Wzmocniony ustawami Trydentu Katolicyzm utwierdził się w kraju i stworzył religię wygodną ale zgubną, odchodząc zupełnie od wzorca Nowego Testamentu.
- Polacy utwierdzili się w czci nowych bogów: Maryi i Chrystusa eucharystycznego. Podaję ich w tej kolejności, bo pasuje ona do skali obrazów Maryi z dzieciątkiem. W tej parze Maryja jest większa. Nie mówię zaś o korzeniu teologii apostolskiej, który w katolicyźmie trwa, ale o praktyce, która zrodziła "nową teologię".
- Trzecim fałszywym bogiem Polaków jest Ojczyzna. Jest ona zrównywana z Wszechmocnym, a w związku z tym Trójjedynego poniża i detronizuje.
- Utrwalając rzeczywistość bez Boga na tronie, choć wszędzie obecnego w DEKLARACJACH, elita państwa skłóciła się, pogrążyła w biznesach i prywacie, aż w końcu sprzedała się zaborcom.
- Wspólnota narodowa odrodziła się dzięki nowej elicie, idealistycznej i gotowej do poświęceń, z ludźmi, których zapomnieć nie sposób, takimi jak Tadeusz Kościuszko, Powstańcy Listopadowi czy Styczniowi a wreszcie Józef Piłsudski.
- Tak chwalebne dzieje odrodzenia Polski nie przyniosły jednak reformacji w odniesieniu do oddawania chwały Bogu. Katolicka religia ciągle pozostaje z dala od objawionej prawdy, nie zachowuje depozytu wiary określonego w Słowie Bożym. Pozostawanie w obecnej religijności prowadzi nasz kraj prosto na Boży sąd, podobnie zresztą, jak wszystkie bezbożne narody Europy.
- Wszechmocny Bóg nie jest z nami, On występuje przeciwko naszym fałszywym bogom i domaga się nawrócenia, rozdarcia serc a nie szat. Na gruncie dzisiejszego katolicyzmu nawrócenie oznacza oddanie się religii która jest pusta w środku. Jej liderzy to tylko urzędnicy, którzy chronią swoją sprawnie działającą organizację.
- Na gruncie nauczania Apostołów jesteśmy praktycznie identyczni z Izraelem, który odrzucił Chrystusa, a nauczanie o powrocie do Boga zwalczał poprzez wykluczenie ze wspólnoty, pogardę i kamienowanie.
Śmiem twierdzić, że Polacy, jako naród doświadczyli tylu cierpień, gdyż walczą z Bogiem aż do dziś.
Jak więc, na bazie tragedii w Smoleńsku możemy kształtować prawdziwy konflikt Polaka, który szczerze chce uczcić Boga.
- Czy jego wrogiem jest Rosja a może Niemcy a może Platforma?
- Czy jego sprzymierzeńcem jest Instytucjonalny Kościół czy Radio Maryja?
Niestety nie. Wszyscy wyżej wymienieni stoją po "złej" stronie barykady. Pierwsi to typowi bezbożnicy, Drudzy to typowi faryzeusze - uczą nieprawdy o Bogu.
A jednak ten samotny wierzący nigdy nie jest sam i jest "w przewadze" - bo po jego stronie stoi Stwórca.
Niech Bóg zlituje się nad nami i naszym narodem i sprawi nam nawrócenie.



Jestem wielkim obrońcą Narodu Wybranego.
Zainteresowało mnie Twoje porównanie Izraela, do historii mieszkańców znad Wisły.
Piszesz, zresztą słusznie, o potomkach Abrahama:
``Wybrani ze względu na odwieczne postanowienie Boże i wybranie patriarchów, wyprowadzeni z Egiptu i osadzeni w ziemi Kananejskiej. Otrzymali doskonałe prawo Boże, przymierze, w którym Bóg zobowiązał się, że ich nie porzuci, ale wywyższy, pod warunkiem pozostania w zależności od Niego.``
Powyższy zapis, odnosisz do fragmentu z dziejów historii Polski:
``Bóg powołał do siebie pogański naród ponad 1000 lat temu. Powołał go by Boga poznał i służył Mu z całego serca.``
O ile zgadzam się z Tobą w temacie powołania przez Pana Boga, Narodu Izraelskiego,
o tyle, absolutnie stawiam veto, w kwestii powołania Polaków.
Naród Polski, tak jak przed wielu, wielu laty, nadal jest narodem bałwochwalczym i nigdy w dziejach swojej historii, narodem Bożym, nie był! Na rozstajach dróg, w kaplicach, czy kościołach, widnieją bożki z metalu, czy gliny, a ludziska przed niemym bałwanem, zdejmują czapki i zwracają się do drewna w modlitwie.
Tak było od samego początku.
Żaden zapis Mieszka I, nie jest w stanie zmienić serca człowieka. Polska Mścisławów, czy Bolków, zamieniła bożki z lasów i moczarów, na niezgodne z Nauką Bożą poglądy, które nadal kultywuje kościół rzymskokatolicki.
Światowida, zastąpiono obrazem ``Marii``, czy figurami innych ``świętych``.
Nadal, ``jak zawdy``, u stóp niemego indywiduum składa się kwiaty.
Pan Bóg, pewnego dnia, upatrzył sobie Naród i nazwał go – IZRAEL.
Tenże Naród, nie zawsze był posłuszny Zawołaniu Pana Boga. Oj, nie zawsze!
Zamiast rozgłaszać te wspaniałe i niedościgłe Boże tajemnice, pojednali się wybrańcy Boga, z ludami pogańskimi.
Mała dygresja:
Nie rozumiem Ludu Boży, jak możesz spotykać się podczas katolickich, religijnych obchodów na Placu Piotra, z największym bałwochwalcą na świecie?
Nie rozumiem Ludu Boży, dlaczego, na co dzień, nie używasz Imienia Pana Boga YHWH, tylko zastąpiłeś Je, nic nieznaczącym wyrazem ``Adonai``.
Nie tak czynił Mojżesz, nie tak czynili wybrani prorocy.
Czy wyobrażacie sobie Ludu Boży, Mojżesza w Rzymie?
A może Izajasza?
A Ezechiela?
Zamiast krzewić Bożą Naukę, zamiast przeciwstawić się kłamcom zza spiżowej bramy, bierzecie z nimi udział w pogańskich obrzędach. Czy nie interesuje już Was, Mój Pan Bóg YHWH?
``Wołający…``, moi Krajanie nie wiedzą o tym, że jedyną Drogą do Boga Ojca Jest Pan Jezus. Nie wiedzą o tym, że nie wolno modlić się do Marii. Nie ustanowił Bóg Ojciec żadnego innego Pośrednika, między Sobą, a ludźmi.
Naród znad Wisły, niczym nie różni się od bałwochwalców znad moczarów i łąk.
To poganie, którzy ``zamienili chwałę nieskazitelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka``. To poganie, którzy zamiast Panu Bogu, oddają cześć papieżowi Janowi Pawłowi II, który mojego Stwórcę, na każdym kroku – OBRAŻAŁ!
A Ty Ludu Boży, idziesz w zatarg z Panem Bogiem. To smutne!